cisza
nic
pustka
rozpacz
ból
Udaje twardzielkę, pewną siebie
A w rzeczywistości
Jestem resztką człowieka
Jeśli tak to można ująć
Jestem kłębkiem nerwów
Czymś, co się w każdej chwili może rozpaść
Boli
Bardzo boli
Ta bezsilność
Przede mną najważniejszy bal
A ja czuję się zmęczona
Czuje, że nie dam rady
Że tylko się ośmieszę
Że nigdy nikomu się nie spodobam
Nikt mnie nie pokocha
Za dużo jest problemów
Natręctw, spraw, zagmatwań
Z którymi sobie nie radzę
Czasami chciałabym zniknąć
Myślisz, że znasz tę osobę
I dopiero potem dajesz sobie sprawę
Że wcale nie ma takiego pięknego życia
Czasami nawet najbliższe osoby
Przechodzą to o czym nie mamy pojęcia
Z początku wydaje nam się,
Że tylko my mamy ten problem
Jeśli teraz martwisz się, troszczysz się o innych
Znajdź czas dla siebie na odpoczynek, na relaks
Jeśli masz problem do zawsze przyjdziesz do mnie Jeśli jest okej To zostaje gdzieś w tyle