Miałam czas na fikcyjne opowieści
Na szczęśliwe zakończenia
Teraz jeszcze chwila
I wrócę do rzeczywistości
Szarej rzeczywistości
Na razie połykam jedną historię za drugą
A potem to będą tylko sny
Miałam czas na fikcyjne opowieści
Na szczęśliwe zakończenia
Teraz jeszcze chwila
I wrócę do rzeczywistości
Szarej rzeczywistości
Na razie połykam jedną historię za drugą
A potem to będą tylko sny
Zastanawiam się
Czy to wszystko ma sens
Zakochiwanie się
I rozstanie
Miłość
I jej strata
Czy samo życie nie jest cenniejsze od tego?
Powoli kończy się beztroski czas
I pojawia się czas napięć
Obowiązków i stresów
Koniec lata
Nastaje jesień
Idę sama ciemną nocą
Boje się własnego cienia
Słyszę tylko bicie swego serca
A na insta znowu pierwszy się wyświetla
Choć tak bardzo nie chce to jednak o nikim innym
Teraz nie myślę
Praca
Praca
I praca
Potem książka…
Która pochłania, nasyca i wypełnia
Z książką czas leci szybciej
Gorący prysznic
I dalej książka
Która wciąga
Na sen brak czasu
Kiedy czeka piękna historia
Chcę poczuć ten deszcz na twarzy
Chcę poczuć dreszcze na skórze
Chcę poczuć wiatr we włosach
Chcę poczuć motylki w brzuchu
Skoro obcy facet mówi,
Że wyglądam jak modelka i jestem piękna
Sąsiad również mówi, że jestem piękna
To czemu chłopcy w moim przedziale wiekowym
Tego nie widzą?!
Jeśli masz problem do zawsze przyjdziesz do mnie Jeśli jest okej To zostaje gdzieś w tyle