sobota, 18 stycznia 2020



Rozmawiałam z przyjaciółkami, każda jest szczęśliwa, mimo to nie było mi przykro. Fakt wracały wspomnienia, ale nie była to katastrofa. Cieszyłam się, uśmiechałam się, potakiwałam i uważnie słuchałam. A i tak każda mówi, próbuj zapomnieć, ale to po prostu nie jest ludzkie. Wszystko było całkiem całkiem, bo napisać w porządku to zdecydowanie za dużo.
Gdy za szybą zobaczyłam jego twarz, serce zaczęło bić szybciej, nieprzyjemne wspomnienia powróciło i mimo kontaktu wzrokowego, szybko odwróciłam głowę i przyspieszyłam.
Niby nic takiego się nie zdarzyło, a jednak tak wiele. Ile można czekać na krótkie przepraszam?! Czy ja chce tak wiele?
Też mi go brakuje, ale on nie rozumie, że to on zrobił źle, a nie ja. Wiem, że on tęskni tak samo jak ja. Ale czy to w ogóle ma jeszcze jakiś sens?!
Najlepiej będzie jak nie będę się już spotykać ze znajomymi, wtedy mam pewność, że go nie spotkam i będę spokojniejsza.
Ale czy w życiu chodzi o to, aby być spokojnym czy może raczej ryzykantem?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

  Jeśli masz problem do zawsze przyjdziesz do mnie   Jeśli jest okej   To zostaje gdzieś w tyle