czwartek, 6 lutego 2020

Cała ja




Nie jestem idealna. Nie jestem taka za jaką postrzegają mnie inni. Nie jestem ładna, ani miła. Mam pełno kompleksów. I chce, aby inni byli szczęśliwi i mieli w życiu jak najlepiej. Często nie zwracam uwagi na siebie, tylko na to, aby drugi człowiek miał się dobrze. Jestem miła i pomocna, ponieważ, chcę, aby inni byli tacy dla mnie. Gdy ktoś mówi, że chce być taki jak ja, nie życzę mu tego. Potrafię się popłakać z powodu swoich kompleksów.  Mam często złe dni, mam focha na cały świat i jest mi źle. Nie chcesz być wtedy mną. Moje życie wiadomo, nie jest idealne i perfekcyjne. Mam gorsze i jeszcze gorsze dni, te lepsze też się zdarzają. Mam też problemy i jak już mówiłam kompleksy. Teraz stałam się jeszcze bardziej osamotniona, nie mam kontaktów z koleżankami z klasy. Jest jednak coś, co 
sprawia, że czuje się piękna, pewna siebie i uśmiechnięta, a mianowicie jest to... mój czerwony płaszcz. Uwielbiam kolor czerwony, dzięki niemu czuje się odważna. Od roku jestem, również zakochana, tak tego można mi już pozazdrościć. Jest jedna osoba, która mimo moich grzechów, kompleksów, problemów i zmartwień mnie kocha. Bóg. Bóg kocha mnie bez względu na wszystko, darzy mnie Bożą miłością ot tak, dlatego, że jestem. Niczym sobie na nią nie zasłużyłam, a jednak mnie kocha. 
A ja czasami w niego wątpię, choć staram się wiecznie go kochać i trwać przy nim, tak jak on trwa we mnie. Mam wątpliwości do ludzi, do siebie. Mam dość chciałabym zacząć żyć, a nie robić to do mówią mi inni i wiecznie się uczyć. Chcę poczuć, że wiem po co stąpam po ziemi. Niestety ostatnio pokłóciłam się z osobą, w której byłam zakochana. Wygląda to tak poważnie, że twierdzę, że nie dość, że nic z tego nie będzie to nic nie będzie już takie jak kiedyś. Jestem przez to teraz bardziej introwertyczna i smutna. Niby wszystko jest w porządku, ale nie jest. Czuję się jakby ktoś porwał cząstkę mnie.
Ale wiem, że świat się przez to nie zawali, nadal żyję i staram się cieszyć każdą chwilą. Kochać ludzi, ale stopniowo ufać. Bo tak to jest jak ktoś tego zaufania nadużyję. Ale mimo wszystko jestem szczęśliwa i radosna. Bo tego kwiatu jest pół światu. Wiadomo, że są wspomnienia i zdjęcia, ale nie wiem jaka będzie przyszłość. Mam nadzieję, że całkiem niezła. Nadal mam kompleksy, ale staram się o nich nie myśleć lub je niwelować. Skupiam się na tym by być sobą i nie bać się pokazać siebie. 
Ps. Ten tekst pisałam co jakiś czas, czasami miałam rok przerwy, a czasami tylko kilka miesięcy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

  Jeśli masz problem do zawsze przyjdziesz do mnie   Jeśli jest okej   To zostaje gdzieś w tyle