Wiecie, jakie to jest uczucie, kiedy jest się uwięzionym na jakieś 3 miesiące w domu, przez, co stajesz się introwertyczna i masz czas, aby zobrazować swoje doczesne życie? Pogodziłaś się ze swoim losem i swoimi błędami. Jesteś spokojna, czujesz, że zmienia się Twoje życie na lepsze, że odtąd będziesz inną osobą, ale... spotykasz Jego, osobę, która się skrzywdziła, zraniła, osoba przez którą cierpiałaś i przez którą straciłaś cenne chwilę swojego życia. Nie możesz zmienić miejsca, trudno, myślisz, ale nie zdajesz sobie sprawy, że będziesz go mieć przed oczami jakąś godzinę. Myślisz sobie, co tam, odwaliłam się, więc niech patrzy. Ale gdy Ty patrzysz na niego, jest Ci gorąco, słabo, bije Ci serce, a przez tę zasraną maseczkę nie da się oddychać. Gdy odwracał wzrok w Twoją stronę, Ty odwracasz głowę i masz mroczki przed oczami, ręce są coraz bardziej zsiniałe od nadmiernego ściskania ich. Nie możesz już wytrzymać, gdy tak patrzysz w jego stronę, przypominają Ci się wszystkie wspólne chwilę, wszystkie kłamstwa, każdy dotyk i każdy uśmiech. I masz taką bezgraniczną ochotę po prostu podejść do niego i go udusić oraz poćwiartować na kawałeczki. A dotąd było tak pięknie... Zero zmartwień i oglądania niewłaściwych osób, zero lęku czy gniewu, raczej spokój i opanowanie. Ale nic już nie będzie takie same...
niedziela, 31 maja 2020
🤢🤬👤🙅🏻❤️
Wiecie, jakie to jest uczucie, kiedy jest się uwięzionym na jakieś 3 miesiące w domu, przez, co stajesz się introwertyczna i masz czas, aby zobrazować swoje doczesne życie? Pogodziłaś się ze swoim losem i swoimi błędami. Jesteś spokojna, czujesz, że zmienia się Twoje życie na lepsze, że odtąd będziesz inną osobą, ale... spotykasz Jego, osobę, która się skrzywdziła, zraniła, osoba przez którą cierpiałaś i przez którą straciłaś cenne chwilę swojego życia. Nie możesz zmienić miejsca, trudno, myślisz, ale nie zdajesz sobie sprawy, że będziesz go mieć przed oczami jakąś godzinę. Myślisz sobie, co tam, odwaliłam się, więc niech patrzy. Ale gdy Ty patrzysz na niego, jest Ci gorąco, słabo, bije Ci serce, a przez tę zasraną maseczkę nie da się oddychać. Gdy odwracał wzrok w Twoją stronę, Ty odwracasz głowę i masz mroczki przed oczami, ręce są coraz bardziej zsiniałe od nadmiernego ściskania ich. Nie możesz już wytrzymać, gdy tak patrzysz w jego stronę, przypominają Ci się wszystkie wspólne chwilę, wszystkie kłamstwa, każdy dotyk i każdy uśmiech. I masz taką bezgraniczną ochotę po prostu podejść do niego i go udusić oraz poćwiartować na kawałeczki. A dotąd było tak pięknie... Zero zmartwień i oglądania niewłaściwych osób, zero lęku czy gniewu, raczej spokój i opanowanie. Ale nic już nie będzie takie same...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Jeśli masz problem do zawsze przyjdziesz do mnie Jeśli jest okej To zostaje gdzieś w tyle
-
Nie chciałam tego Nie tak szybko Nie w tym czasie Nie w nim
-
Mamo Chciałabym kiedyś z Tobą szczerze porozmawiać Otworzyć przed Tobą moje rany I opowiedzieć tego czego nikt nie wie Ale wtedy prze...
-
Widzisz tego motylka na kwiatku Widzisz tę spływająca krople rosy Widzisz tego ptaka wijącego gniazdo Widzisz te drzewa kołyszące się n...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz