Ca艂y czas jestem pod kloszem
Pr贸buje go rozbi膰
Ale to niemo偶liwe
Niby jestem uwi臋ziona
Ale mam sw贸j pok贸j
Bez zmian
Dlatego chcia艂abym uciec
Gdzie艣, gdzie ten wirus jeszcze nie dotar艂
Tam b臋dzie mi dobrze
Tam wszyscy s膮 szcz臋艣liwi
I wdzi臋czni
Tam b臋d膮 mog艂a normalnie 偶y膰
Tam nie ma zasad i przepis贸w
S膮 tylko ludzie i marzenia
Kt贸re czekaj膮 spe艂nienia
Wtedy budz臋 si臋 w szklanej pu艂apce
Brak komentarzy:
Prze艣lij komentarz