Duszno mi
W tym pudełku
Które zwą szkołą
Chcę roztrzaskać szkła
I wyfrunąć na powietrze
By móc żyć
I swobodnie oddychać
W mej krainie
Nie mam siły
By na czymś skupić się
Wolę iść spać
Życie w stresie
I słuchanie
Że nic nie robię
Ale trzymam me nerwy
Na więzi
Chociaż zaraz się wyrwą
Jakie mogę mieć problemy?
Słyszę
Tyle pracy mnie w życiu czeka, a ja już zmęczona?
Czemu te słowa
Tak bardzo mnie ranią
Tak bardzo pokazują mi
Jaka jestem beznadziejna
Jaka jestem słaba
I bezużyteczna
Nie wiem do czego
Mam odliczać
Nie wiem na co czekać
Nie wiem jak mam
Mieć nadzieję
Tak bardzo
Mi łzy pływają
Te słone łezki me
Chyba pokochałam je
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz