niedziela, 6 września 2020

Strach przed odrzuceniem🌪

 


Dawno nie widziałaś 

Jego tajemniczych oczu 

I uśmiechu na twarzy 

Kiedyś tak go kochałaś 

Szalałaś na jego punkcie 

Nie mogłaś bez niego żyć 

A teraz jesteście dla siebie obcymi 

Jesteście dla siebie nikim 

I nie po drodze Wam do siebie 

Chciałabyś by jak najszybciej się wyprowadził 

Byle by tylko zniknął Ci z oczu 

Ale po kilku miesiącach 

Spotykasz go jakże blisko siebie 

Tak blisko by ujrzeć to 

Co kiedyś mogłaś oglądać godzinami 

Serce podchodzi Ci do gardła 

Masz stan przed zawałowy 

Serce wali Ci jak oszalałe 

Nie, to nie motylki w brzuchu 

Boisz się 

Boisz się, że znowu Cię skrzywdzi 

Boisz się, że nawiąże kontakt 

Boisz się, jego wyjaśnień 

Boisz się, że zabije Cię wzrokiem 

Boisz się obojętności z jego strony 

Boisz się tego odrzucenia, które na Ciebie zrzucił 

Potrafisz mówić o nim w najgorszych słowach 

Ale gdy go widzisz to wszystko mija

Ta złość, agresja, poczucie winy i ból

I pojawia się to czego się obawiałaś

Widzi tylko Twojego tatę

Ciebie nie zauważa 

Jest aż tak źle

Jesteś dla niego nikim 

Obojętność

Tak boli każde spotkanie z nim 

Chyba zostanę w domu 

Na zawsze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

  Jeśli masz problem do zawsze przyjdziesz do mnie   Jeśli jest okej   To zostaje gdzieś w tyle