Moja jedna ręka przykuta jest do domu
Z którego wyjść nie mogę
Serce mnie ściska i cierpi ma dusza
Łzy cisną się do oczu
Gdy widzę jak te kobiety ślepe są
Tu nie chodzi o prawa
Tu chodzi o aborcje
Zaślepiają Was i kłamią
Bo nie wiecie przeciwko czemu walczycie
Chcecie śmierci tych małych pociech
Wy, które pod sercem je nosicie
Wstyd mi za Was
Bóg patrzy z góry
I nie może uwierzyć,
Że chcecie tępić życie.
Że ludzie potrafią być tak okrutni.
Modlę się i całuję wszystkie nienarodzone dzieci [*]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz