Czas się zatrzymuje, czas się zatrzymuje, zatrzymuje
Tak nagle
Czas się zatrzymuje, czas się zatrzymuje, zatrzymuje
Tak nagle
Skulę się w bezpiecznej przystani
Przede mną dziura
W internet puszczę wzruszający tekst
Lajkujesz mi go
Popatrzysz się na mnie
A ja jakoś się spesze
Zamykam wszystkie drogi
Nie spoglądam do tyłu
Skulę choć tak naprawdę mam dość
Pośród tłumu łatwiej być spokojnym
Nie chce cały czas o Tobie myśleć
Chce do domu
Podobno dobrze go znam
Peszę się na samą myśl
To ktoś całkiem inny niż ja
Choć ja jestem nikim
Czas się zatrzymuje, czas się zatrzymuje, zatrzymuje
Tak nagle
Czas się zatrzymuje, czas się zatrzymuje, zatrzymuje
Tak nagle
Wszystko się wali
Spadam we wszystkie me błędy
Patrzę na te znajome rozczarowane rysy
W ich oczach ból i cierpienie dawnych lat
Dlatego kłamałem więcej niż potrafię zapamiętać
We mnie marzła chłodna krew
Więc dlaczego jestem sam
Mój nieznajomych, czy też widzisz to co ja?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz