Jest ciemno
Wychodzę na dwór
By zaczerpnąć oddechu
Ani żywej duszy
Zaciągam kaptur na głowę
Owijam się długim szalem
I płaszczem
Mogę choć raz poczuć się
Jak morderca czy indywidualista
Poczuć się jak ktoś obcy
Jak ktoś kto chodzi nocami po świecie
Czasami fajnie spróbować
Być kimś innym
Dobrze założyć odmienną skórę
By choć raz móc zagrać inną rolę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz