wtorek, 22 czerwca 2021

Łzy w sklepie

 Myślałam, że zaakceptowałam siebie, ale wtedy rozpłakałam się w sklepie. I stwierdziłam, że już nigdy tam nie wrócę. Mam jednak problem, choć myślę, że cząstka jego pochodzi także od społeczeństwa. Przejdźcie się po sklepach i zobaczcie ile ubrań jest dla osób nie najchudszych oraz jakie są rozmiary, czy jest ogromny wachlarz czy wąski przedział. Gdy widziałam jak chude dziewczyny szperają w rzeczach, w które ja nawet nie wejdę, nie wspominając jak to będzie wyglądać, ryczałam przez cały ten czas. Nie obsypujcie mnie teraz pocieszeniami, bo tu nie o to chodzi. Po prostu zwróćcie na to uwagę. Pozdrawiam Was i nikomu nie polecam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

  Jeśli masz problem do zawsze przyjdziesz do mnie   Jeśli jest okej   To zostaje gdzieś w tyle