Mimo, że chciałeś opuścić me serce
Zawsze jakaś cząstka Ciebie tam będzie
Nie wiem, co zdarzy się
Gdy zobaczysz mnie
Czy odwrócisz wzrok
Czy zrobisz do przodu krok
Ta przerwa dobiła mnie
A teraz Ty pojawisz się
Czy byłam dla Ciebie chwilą zapomnienia
Czy byłam odskocznią od Twego istnienia
Czy byłam tylko zwykłym pocieszeniem
Czy czasem poczęstujesz mnie swym ramieniem
Czy powiedziałeś mi wszystko, co czułeś
Czy bałeś się, że się już skułeś
Czy tęsknisz wciąż za mną w blasku księżyca
Czy tylko ja czekam na wiwat
Czy Ciebie też boli ta sytuacja
Czy marzy Ci się ewakuacja
W mojej głowie tylko ciągłe zmiany
Tu bez tego, tam makijaż
Czas na kolor na mych włosach
Wiesz o tym,
Że to znak o zapomnieniu
Ale będziesz kiedyś na mym przedramieniu
Niby robię to by się odciąć
Ale tak bardzo mi będzie ciężko
Bo przez długi czas byłeś dla mnie wszystkim
A dziś tylko ten pusty wzrok
Pustka po Tobie pozostała
Nieustannie budzi we mnie poczucie winy
Że to ja wszystko zniszczyłam
Że za bardzo pośpieszyłam
A mogłam płynąć z czasem
Po co to na już
Gdy nie każdy był gotów
A teraz już tylko niepokój
Ty nie umiesz
Zerwać z przeszłością
A ja patrzę na naszą przyszłość
Dlatego wspólna teraźniejszość
Nie ma sensu
Widzę Twą twarz
Gdy wstaje
Tę skruszoną, pełną bólu
Potem był tylko głupi uśmiech
A na samym końcu nie zostało nic
Ale ja mojej pozostała obojętność
Bo nie mogę Ci pokazać jak Twój brak
Mnie dotyka i rani
Choć tego nie chciałeś
Właśnie to robisz
Nie chciałam pustych słów
I niespełnionych obietnic
Nie chciałam być zmieszana z błotem
Nie byłam gotowa na cios
Chciałam tylko
Byś zamknął mnie w swych ramionach
I już nie puszczał
Gdy widzę czułe gesty
Przypominam sobie ten ból
Nie pomogłeś mi
Tylko czekałeś
Nikt nie wie na co
Te szpilki czuje
Z każdym ruchem
Zapomniałeś chyba je wyciągnąć
I naprawić szkodę
Wiem
Że to się nie zmieni
Każdy płatek
Każdy podmuch wiatru
Każdy ślad mego kroku
Każdy śmiech
I każdy dotyk
Przypominają mi wciąż o Tobie
Niezmiennie
Niespełnione marzenia
Wygórowane oczekiwania
Przynależność
I cholerna niepewność
Z którą budzę się
I zasypiam
Mydli mi oczy
I serce
w którym miejsce wciąż zajęte
Choć zimne
Jeśli masz problem do zawsze przyjdziesz do mnie Jeśli jest okej To zostaje gdzieś w tyle