Widzę Twą twarz
Gdy wstaje
Tę skruszoną, pełną bólu
Potem był tylko głupi uśmiech
A na samym końcu nie zostało nic
Ale ja mojej pozostała obojętność
Bo nie mogę Ci pokazać jak Twój brak
Mnie dotyka i rani
Choć tego nie chciałeś
Właśnie to robisz
Jeśli masz problem do zawsze przyjdziesz do mnie Jeśli jest okej To zostaje gdzieś w tyle
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz