Chciałam byś tylko mnie kochał
Bym była tą jedną jedyną
Ale przede mną już była
I to o niej tylko myślałeś
Gdy ja śniłam o Tobie
To nie miało przyszłości
A nawet teraźniejszości
Ciężko mi się z tym pogodzić
Gdyś na horyzoncie
Jak nie widzę Twego oblicza
Czuje spokój
Brak napięcia
Brak mi tylko Twego objęcia
Które zmieniało mój dzień
Twe ramiona były moją przystanią
Teraz ta przystań nie istnieje
Dla mnie
A mój okręg
Tonie we wzburzonym morzu
W dziurze bez dna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz