Chyba już nigdy nie będę szczęśliwa
Gdy myślę, że wszystko się zmywa
Pojawia się Twa piękna grzywa
Twoje oblicze pali jak pokrzywa
A ja marzę by zmykać
I gubić Cię
By nie pamiętać tych cierni
Które we mnie wbiłeś
I zostawiłeś
Jeśli masz problem do zawsze przyjdziesz do mnie Jeśli jest okej To zostaje gdzieś w tyle
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz