Żegnam się z pokojem
Żegnam się z książkami
Żegnam się z relaksem
Żegnam się ze szczerym uśmiechem
Żegnam się z (nie)pokojem
Żegnam się z pokojem
Żegnam się z książkami
Żegnam się z relaksem
Żegnam się ze szczerym uśmiechem
Żegnam się z (nie)pokojem
Czy wymiana myśli
Czy bliższe poznanie historii innej osoby
Czy dzielenie się swoimi spostrzeżeniami
Czy patrzenie w oczy duszy
Czy cierpliwe i wnikliwe słuchanie
Czy dotykanie się słowami
Po prostu rozmowa
To coś złego?
Upadł płatek róży
Delikatnie musnął podłogę
Choć w moich uszach
Można usłyszeć głośny łomot
Ogłuszający huk
Spadał jeden po drugim
Aż głośny pisk
Totalnie rozmył mi obraz
I wkrótce ja
Upadłam na posadzkę
Z obezwładniającym krzykiem
Pełnym rozpaczy
I bólu
Czy idę w dobrym kierunku?
Czy to nie pędzi za szybko?
Czy powinnam przystopować?
Nie wiem już czy robię dobrze
Czy właśnie nadeszła szansa?
A co jeśli będzie niezręcznie?
A co jeśli to nie pyknie?
Boję się, że będzie gorzej
Nie wiem czy to dobry pomysł
Dzień w pracy, a długa rozmowa
To spora różnica
Czy to dobry pomysł?
Czy dla Ciebie to coś było?
Czy dla Ciebie to coś znaczyło?
Czy myślisz, że to normalne?
Czy takie rzeczy dzieją się naprawdę?
Czy to było prawdziwe?
Czy to będzie wiecznie żywe?
Nie wiem czy dobrze robię
Ale z Tobą mi jakoś raźniej
Czas szybciej płynie
Przy miłym towarzystwie
Choć wiem, że nie powinnam o tym myśleć
To nadal myślę
Bo z nikim nie spędziłam tak miło dwóch godzin
Wpatrywałeś się w me oczy
Jakby były największym skarbem
Słuchałeś mnie uważnie
Gdy świadomie się otwierałam
Potem Ty otwierałeś się przede mną
Chciałam Cię tak bardzo przytulić
Jeśli masz problem do zawsze przyjdziesz do mnie Jeśli jest okej To zostaje gdzieś w tyle