czwartek, 31 lipca 2025

Jak wiatr


Trzymałam tę malutką rączkę 

Której ty nie rozumiałeś 

rozmawiałam z dzieckiem 

Chociaż ty nigdy nie potrafiłeś 


Przemknąłeś obok mnie jak wiatr 

W powietrzu pozostał mi jedynie 

Zapach Twoich perfum 

Który pozostał ze mną na zawsze 


Jak pozostawiony ślad 

Twoja twarz 

Wszystko przypomina mi 

O naszych wspólnych chwilach 


Choć nie było ich dużo 

Ktoś inny teraz spędza 

Każdą wolną chwilę myśląc 

Jak odnaleźć twój uśmiech 


Wciąż myślę czego słuchasz 

Co lubisz teraz robić 

I czy czasami wspominasz 

To co mogłoby być 

czwartek, 10 lipca 2025

Serce


Serce 

Niby takie czerwone i pełne 

A gnije z braku miłości 

Pęka 


Jakby rzucone i podeptane 

Przez tych co go nie chcieli 

Wyrzucone nic nie warte 

Zrównane z ziemią 


A dawało wsparcie i radość 

Poczucie zaufania i bliskość 

A chciało tylko to samo 

Po prostu zwrócić uwagę 


Miód może je skleić 

I sprawić że będzie działać 

Mimo bólu i odrzucenia 

I proszenia o spojrzenie 


Ale może je także stopić 

Tak, że już nigdy nie będzie chciało 

Nikogo żadnego wsparcia 

Nikt go już nie odbuduje

niedziela, 6 lipca 2025

Spojrzenie


Myślałam, że to ja będę tą 

Którą Cię poskłada 

I zdobędzie to, co ktoś zniszczył 

Czułeś się wzgardzony 

A ja chciałam tylko przy tobie być 


Wiedziałam, że nic nie jesteś w stanie mi dać 

Ja nic nie Chciałam 

Wolałam, żebym była dla ciebie ważna 

Ale to były tylko słowa 

Które teraz wspominam ze łzami 


Opuściłeś mnie, upokorzyłeś 

I zostawiłeś

Dla siebie pewnie zawsze byłeś 

Długo dawałeś mi przestrzeń 

By było dobrze 


To były jedynie puste słowa 

Na wiatr rzucane z lekkością 

Słowa co miały zapchać ciszę

Uciszyć Twoje sumienie 

I wypełnić moje zbolałe serce 


Zegar krąży tysięczny raz 

Jest inaczej 

Dla mnie Ciebie nie ma 

I już nie będzie 

Wspominam tylko 


Bywało dobrze 

To miłe 

Ale kolców nie zapomnę 

Słów który ukoiły tylko ciebie 

Gestów które były fałszywe


Ale chyba ci źle samemu

Nie potrafisz jednak stanąć na nogi

To co masz to tylko złudzenie 

Nigdy nie będziesz wart 

Tego co mogłeś mieć 


Skoro moje serce pochłonęła otchłań 

Czemu twe serce dalej tęskni 

Czemu obce ramiona 

Wywołują w tobie tyle emocji 

Czemu czujesz się odpowiedzialny


Dlaczego twierdzisz że powinieneś mnie znać 

Dlaczego interesuje Cię teraźniejszość 

Dlaczego nie zamknąłeś tych drzwi 

Dlaczego nie patrzysz w przyszłość 

Dlaczego mimo upływu czasu wracasz


Dlaczego to Ty szukasz kontaktu 

Mimo że to ja zostałam zmieszana z błotem 

Dlaczego za każdym razem gdy moje serce zaczyna powoli bić 

Powracasz ty zamrażając je 


Dlaczego nie potrafisz żyć dalej 

Dlaczego dalej do tego wracasz 

Dlaczego nie potrafisz pogodzić się ze sobą 

Dlaczego nie potrafisz zapomnieć 

Tak jak jak próbuje gdy tylko znikasz 

  Jeśli masz problem do zawsze przyjdziesz do mnie   Jeśli jest okej   To zostaje gdzieś w tyle