niedziela, 6 lipca 2025

Spojrzenie


Myślałam, że to ja będę tą 

Którą Cię poskłada 

I zdobędzie to, co ktoś zniszczył 

Czułeś się wzgardzony 

A ja chciałam tylko przy tobie być 


Wiedziałam, że nic nie jesteś w stanie mi dać 

Ja nic nie Chciałam 

Wolałam, żebym była dla ciebie ważna 

Ale to były tylko słowa 

Które teraz wspominam ze łzami 


Opuściłeś mnie, upokorzyłeś 

I zostawiłeś

Dla siebie pewnie zawsze byłeś 

Długo dawałeś mi przestrzeń 

By było dobrze 


To były jedynie puste słowa 

Na wiatr rzucane z lekkością 

Słowa co miały zapchać ciszę

Uciszyć Twoje sumienie 

I wypełnić moje zbolałe serce 


Zegar krąży tysięczny raz 

Jest inaczej 

Dla mnie Ciebie nie ma 

I już nie będzie 

Wspominam tylko 


Bywało dobrze 

To miłe 

Ale kolców nie zapomnę 

Słów który ukoiły tylko ciebie 

Gestów które były fałszywe


Ale chyba ci źle samemu

Nie potrafisz jednak stanąć na nogi

To co masz to tylko złudzenie 

Nigdy nie będziesz wart 

Tego co mogłeś mieć 


Skoro moje serce pochłonęła otchłań 

Czemu twe serce dalej tęskni 

Czemu obce ramiona 

Wywołują w tobie tyle emocji 

Czemu czujesz się odpowiedzialny


Dlaczego twierdzisz że powinieneś mnie znać 

Dlaczego interesuje Cię teraźniejszość 

Dlaczego nie zamknąłeś tych drzwi 

Dlaczego nie patrzysz w przyszłość 

Dlaczego mimo upływu czasu wracasz


Dlaczego to Ty szukasz kontaktu 

Mimo że to ja zostałam zmieszana z błotem 

Dlaczego za każdym razem gdy moje serce zaczyna powoli bić 

Powracasz ty zamrażając je 


Dlaczego nie potrafisz żyć dalej 

Dlaczego dalej do tego wracasz 

Dlaczego nie potrafisz pogodzić się ze sobą 

Dlaczego nie potrafisz zapomnieć 

Tak jak jak próbuje gdy tylko znikasz 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

  Jeśli masz problem do zawsze przyjdziesz do mnie   Jeśli jest okej   To zostaje gdzieś w tyle