niedziela, 31 sierpnia 2025

Morze

 Stoję 

Pośrodku tego zgiełku 

Tylko szum mnie zagłusza 

Fale odpręża me myśli 


Czuję 

Jak rozpływam się 

Jestem nimfą

A woda jest moim światem 


Patrzę 

Jak galaretowata 

Mętna i zielona 

Ciecz mnie otacza 


Słyszę 

Jak bardzo jestem 

Słońce rozjaśnia moje myśli 

A horyzont pomaga żyć 

 

Kosztuję

Tą błogość i spokój 

Chcę żeby mnie to pochłonęło 

I nie wypluwało na brzeg 


Boli 

Mnie egzystencja 

Zdala od tej płynności 

Ale ciało jakby zamarznięte

  Jeśli masz problem do zawsze przyjdziesz do mnie   Jeśli jest okej   To zostaje gdzieś w tyle