Stoję
Pośrodku tego zgiełku
Tylko szum mnie zagłusza
Fale odpręża me myśli
Czuję
Jak rozpływam się
Jestem nimfą
A woda jest moim światem
Patrzę
Jak galaretowata
Mętna i zielona
Ciecz mnie otacza
Słyszę
Jak bardzo jestem
Słońce rozjaśnia moje myśli
A horyzont pomaga żyć
Kosztuję
Tą błogość i spokój
Chcę żeby mnie to pochłonęło
I nie wypluwało na brzeg
Boli
Mnie egzystencja
Zdala od tej płynności
Ale ciało jakby zamarznięte
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz