Serce me ściska
Brak
Atramentowych dłoni
Te oczy rozbiegane i chytre
Usta rozciągnięte w grymasach
Skupienie, które daje nadzieję
Potok słów zalewający powierzchnie
Ciche śmiechy gdzieś z tyłu
Ta pewność z brakiem argumentów
Wnikliwe spojrzenie zbolałej duszy
Uśmiech przyklejony
Oczy smutne
Ciekawość
Otulająca jak zimowym szalem
Wyzwanie jako mantra
Łapiąca w swe odmęty
I dwa słowa jak tama
„Proszę pani”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz