Wiecie kto w życiu jest najważniejszy? Rodzina. Kiedy jestem z nią, jestem szczęśliwa, oni mnie znają jak nikt inny, wspierają mnie i kochają. Za nic w świecie bym ich nie zamieniła. To oni wiele mnie uczą i przekazują najważniejsze wartości. A poczucie spełnienia daje mi radość innych ich uśmiech i blask w oczach, lubię uszczęśliwiać ludzi. To dzięki nim świat jest piękny i dobry. Nigdy nie byłabym w stanie być introwertykiem w 100%, bo ja zwyczajnie potrzebuje ludzi. Oni dają mi inspiracje do wyższych celów, uczą mnie jak być dobrym człowiekiem lub jakich błędów nie popełniać.
Nie umiem nie kochać ludzi, są tacy, którzy wiele namieszali w moim życiu, przez których byłam bardzo smutna i przygnębiona. Ale nie potrafię im odwdzięczyć tym samym, nie potrafię być nieludzka. Nawet jeśli ktoś mnie tak bardzo skrzywdził to jestem dla niego mimo to zbyt dobra. Nadal potrafię udawać, że nic się nie stało, że wszystko jest w porządku. Ale czy to jest dobre?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz