Znów siedzę sama z własnymi myślami. Niestety wszystkie miejsca zajęte, nie dosiądziesz się. Muszę z nimi poważnie porozmawiać, bo źle się dzieje. Ludzie tylko krążą wokół i skupieni są na sobie i swoich problemach. Nie patrzą na innych, patrzą na siebie. Tak bardzo potrzebna jest uwaga, a gdy się rozejrzysz to tylko telefony, słuchawki i głośniki. Napewno żaden z nich nie wsłuchuje się w ciszę, nikt nie wie jak ona brzmi. Ludzie nie skupiają się na najważniejszych rzeczach, na szczęściu, miłości, rodzinie. Teraz najważniejsze są lajki, superki, instagram i Facebook. Ale to nie jest rzeczywistość. Dlatego lubię rozmawiać z moimi myślami, tylko one są offline i są ze mną twarzą w twarz. Potrafię przegadać z nimi pół nocy, trochę płakać i trochę się pośmiać. To moje Katharsis.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz