środa, 12 lutego 2020

😢🥺💜









Kiedyś marzyłam, by być sławna, mądra czy bogata.  Dzisiaj marzę, by ktoś się pojawił, ktoś kto by mnie chciał. Brakuje mi bliskości i ciepła. Przyjemnych słówek i uśmiechów. Tego uczucia, co zmienia każdą chwilę, co sprawia, że inaczej się zachowujesz. Po prostu się promienieje i robi z siebie głupka. Tak bardzo chciałabym znów kochać, znów czuć te motylki. Ale zbyt bardzo się boję, że ktoś mnie zrani, by poznać nowe osoby. Boję się, że znowu będę płakać, a oni nie są żadnej łzy warci. Żyje bez zawrotów głowy i motylków w brzuchu to nie życie, to oczekiwania na piątek i tak od piątku do piątku. Tak nie da się żyć, ale chyba wole być wiecznie niepocieszona, niż znów cierpieć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

  Jeśli masz problem do zawsze przyjdziesz do mnie   Jeśli jest okej   To zostaje gdzieś w tyle