Siedzę tutaj sama
Chociaż wokół gwar
Moje myśli krążą
Wokół mnie jak wir
Brak mi czasem
Kogoś kto by mnie przytulił
I powiedział dasz sobie radę
Mocno w Ciebie wierze
A Ty uwierz w lepsze jutro
Mamy na to czas
Lecz dzisiaj
Kryje swoje usta
Ściska mnie ta czerń
Trochę brak mi jest oddechu
Nie chce umrzeć dziś
Chce być niewidoczna
Dlatego w rękach parasol
Który chroni mnie przed wzrokiem
Tych obcych mi głów
Chowam się przed deszczem
I szukam Ciebie wciąż
Widzę że ciagle tylko kapie
A ja się znowu gapie
W niewiadomą przyszłość
Patrzę za okno
By zrozumieć ten świat
Wole tutaj nie być
Wtopić się w powieści
Być częścią tej książki
Płakać nad filmem
I słodko spać
Bo tylko to może mnie jeszcze wybawić
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz