Bardzo chciałam nie być już sama
Ale znowu mi tak smutno, ciemno i jest pusto
Co jest ze mną nie tak
Wszyscy prawią komplementy
Że mądra
Że ambitna
Że skromna
Ale chyba się mylą
Tutaj jestem taka niechciana
Taka samotna
Nikt mnie nie zechce
Może będzie lepiej
Przyzwyczaję się
I jeszcze zaszaleje
Jestem zdziwiona
Bo lubię me łzy
Tak mi jest dobrze
Brakuje mi wdzięku
By zmienić to
A moje drugie imię
To Zakłamana Dama
Zakłamana Dama
Panienki patrzą się tak delikatnie
Tak powabnie
Po prostu pięknie
Ja patrzę na me buty
By się nie przewrócić
Chodzą jak modelki
Wymigane kiecki
Są takie pewne
Ja wciąż nieśmiało idę
Bardzo chciałam nie być już sama
Ale znowu mi tak smutno, ciemno jest i pusto
Chciałabym się przytulić
A moje drugie imię
To Zakłamana Dama
Zakłamana Dama
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz