Jaka ja byłam głupia
Naiwna
I dziwna
Starałam się by zdobyć względy
By porwać serce
I zawiesić na łańcuszku
By było przy mnie wszędzie
Wszędzie, wszędzie
Chciałam by mnie kochał
Pokochał, pokochał
Ale niestety nic z tego
Nie było nic dobrego
Tylko wciąż upadki
Upadki, upadki
Znalazł się jeleń
Co chciał zdobyć me serce
Lepiej mnie poznać
Widzę że się przejął
Teraz to on
Chciał nie ja
Poczułam się niepewnie
Byłam pełna strachu
Jaka ja przerażona
Może postąpiłam źle
Ale ja nie chciałam
Nie chciałam, nie chciałam
Przepraszam, przepraszam
Nie robiłam Ci nadziei
Bo świat się trochę zmienił
Czuje się dość dziwnie
Dawno żadnemu nie odmówiłam
Trochę satysfakcji
A trochę poczucia winy
Ale chyba oni
Powinni się starać
Nie ja...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz