„Odwaga to stan, kiedy nikt inny nie wie, że się boisz.”
~Regina Brett
Czy warto tak się przejmować tym koronaświrusem? Gdy inni odchodzą, bo nikt nie interesuje się nimi i ich chorobą.
Cieszmy się raczej chwilą, niż chwilę tę w domu spędzając.
Latem zawsze cieszyłam się życiem
Bo w roku szkolnym nie miałam na to czasu
Gdy słońce świeci, chodzę w kolorach
Barwy to mój symbol wakacji
Śmiech, pogaduszki i koleżanki
W tym roku trochę inny mamy klimat
W szafie góruje czerń
Odkryłam nowe dopasowanie
Nic tak nie pasuje jak czerń do czerni
Widzę, że każdy się na mnie dziwnie patrzy
Jakbym miałam okres buntowniczy czy depresje
To nic z tych rzeczy
Inni są zdziwieni, bo nigdy nie widzieli mnie w czerni
Lecz teraz muszą się przyzwyczaić jak ja
Bo tak okazuje szacunek mojemu dziadkowi
Często zadaje sobie pytanie: Gdzie jest Bóg?
Gdzie jest Bóg kiedy go najbardziej potrzebuję.
A On szepcze: Rozejrzyj się...
Otwieram oczy i widzę ptaki lecące wysoko nade mną, wiatr targający zbożem, drzewo kołyszące się w rytm piosenki, chmury płynące powoli jak czas, kwiat uchylający się nad pracowitą mrówką.
I ja, stoję taka bezbronna wśród Jego stworzenia, wśród Jego piękności, wśród Niego.
Tak właśnie wygląda Bóg, jest z nami cały czas, jest wszędzie. Rozmawia z nami poprzez ludzi, wspiera nas poprzez nadzieję i dumę rodziców, cieszy się z nami poprzez przyjaciółkę. I bezgranicznie nas kocha.
Pragniemy być takie jak wszystkie. Piękne, zgrabne i zdobywać względy. Ale wygląd to nie wszystko. Wygląd może zmienić się z biegiem lat i zwyczajnie się postarzeć. Natomiast wnętrze rozkwita i owocuje. Osobowości nie poznamy w autobusie czy na ulicy, ale poznamy ją, gdy porozmawiamy. Naprawdę czasami zazdroszczę tego, że niektóre kobiety mieszczą się w małe rozmiary i że we wszystkim im dobrze, wszystko im pasuje idealnie. Ja muszę szukać dobrego fasonu, odpowiedniej długości czy idealnego rozmiaru. One mają się dużo prościej niż ja. Ale po zachowaniu takich niektórych pań, wiem, że charakter i osobowość mają znaczenie. A nawet mogą zmienić ludzi czy świat. Ubierajmy się jak chcemy, ale bądźmy dobrymi i życzliwymi ludźmi, wtedy innym będzie łatwiej żyć.
Wszystko moje miłości
Mogę nazwać pomyłkami
Czy nieodpowiednimi ludźmi
Ale są to moje doświadczenia
Nie chcę by mieli jak najgorzej
Chcę by spełniły się ich marzenia
Niektórzy nie są warci
Tego by mnie znać
Ale to ze względu na towarzystwo
Z którym się zadają
Za jednymi tęsknie
Innych chcę zapomnieć
Z jednymi chce nadal mieć kontakt
Ale zbyt mnie skrzywdzili
Jeszcze inni nawet tego nie są warci
Ale jedno wiem
Wszystko mnie czegoś nauczyło
Wszystko dało mi wiele do myślenia
I wszystko chce pamiętać
By dzielić się swoją historią
Bo oni właśnie ją tworzą
Zagubiłam się
W labiryncie moich myśli
Szukam wyjścia
Ale wszędzie
Tylko kłębki nerwów i krzywdy
Nie ma tu nikogo
Kto by mi pomógł
O! Jest ktoś
A nie... to tylko wspomnienia
Ludzie, którzy sprawili mi ból
Tyle chwil
Które mogły się inaczej skończyć
Tyle wspomnień, które mogły być teraźniejszością
Tyle bólu który mógł być umorzony
Ciernie, które kłują moje myśli
I nie dają mi żyć
Nie umiem oddychać
Duszę się słowami
Które wiele dla mnie znaczyły
I znowu do mnie wracają
Ściskając mocno za gardło
Po chwili upadam
Blada jak moja twarz przy porażkach
Blada jak te ściany w szpitalnych korytarzach
Blada jak nie ja
Nie wstaję
Odurzona perfumami
Które tyle razy czułam
Wokół mnie miłość
Wypływa ze mnie
Miłość, której nie było mi dane
Pomnożyć
Której nie było mi dane wykorzystać
Miłość, której nikt nie chciał
Miłość, którą każdy deptał
I tak umieram zraniona przeszłością
I samotnością
Długa podróż nas czekała znad morza do naszego Śląska. Bywało dobrze i nie, ale w domu jest najlepiej. Ach życie!
Zmieniłam miejsce
Ale chce wracać
Tam było mi dobrze
A tu ze mną jest źle
Miałam kogoś bliskiego
Tu mam tylko skargi na mnie
Brak mi spokoju, bliskości i ciepła
Było to na wyciągnięcie ręki
A nie zostało już nic
Zimny dzień, w bluzach nad morzem. Dzień pełen niespodzianek, ostatni dzień w centrum. Ostatnia obiadokolacja. Podziwianie widoków. Błogi sen.
Idę dróżką widzę tyle pięknych i szczęśliwych par. Nie patrzę na nich z zazdrością, ale z miłością. Gdy mijam tulące się pary, czy gdy widzę splecione dłonie, jest mi ciepło na serduszku i cieszę się, że ludzie znają miłość. Mi akurat jest ciężko, można to wnioskować po zmianie fryzury. Podobno jest tak, że jeśli kobieta kończy jakiś związek, bądź po prostu urywa kontakt to zmienia swój wizerunek. Nie zaprzeczam. Mam inną fryzurę i każdy z moich najbliższych znajomych bez problemu potrafi się domyślić dlaczego wyglądam tak, a nie inaczej. Kiedy widzę kobiety w ciąży idące że swoim mężem, całe rodziny, jest mi bardzo miło, że rodzina jest jeszcze tak doceniana. Że polskie społeczeństwo się rozrasta.
Kawusia, śniadanko i tradycyjnie spacerek. Plaża i basen. Słońce w górze, my na mieście. Ale zmęczenie dopada. Sen
Dzisiaj zrozumiałam, że naprawdę warto nie tyle być, co wyrażać siebie. Nie wstydzić się swoich ulubionych ubrań czy akcesorii. Chodzi tak jak się lubi, a nie zwracam uwagi na modę i na to jak chodzą inni. Moją uwagę zwróciła pewna starsza pani w różowych krótko ściętych włosach, różowej sukience we wzory i z różowym parasolem. Oczywiście każdy odcień różu był inny. Chciałabym być taka odważna w jej wieku i patrzeć na siebie, gdy ludzie będą zwracać mi uwagę. Ta pani poprawiła mi humor, pragnę jej podziękować za to, co sobą reprezentuje. Nie bójmy się wyrażać siebie, nie martwmy się o ocenę innym, to nie nasza sprawa. Bądźmy sobą!
Miało być słońce i plaża. A pozostał jedynie deszcz i moja bordowa bluza. Brak apetytu na życie.
Byłam wolna jak ptak
I kwitłam jak kwiat
Szlam z wiatrem za rękę.
Dziś jestem na smyczy
Brak mi własnej woli
Wszystko co powiem
Jest od razu źle przyjmowane
Nie mogę nic mówić
Bo od razu moje usta są zamykane
Nie jestem tu sobą
Lecz pod osłoną
Dlatego łezki płyną już potokiem
Ale cóż jest okej.
Pewna mądra i doświadczona siostra zakonna powiedziała mi ostatnio, że inspiracją może być wszystko i każdy.
Kolejna krótka noc, kolejna taka podróż. Następne wakacje, tym razem z rodziną. Czuję się niepewnie.
Chciałabym czasami mieć z pewnymi osobami lepszy kontrakt, bo czuję, że to są cudowni ludzie, mimo iż tak nie twierdzą. Ale oni wcale tego nie chcą, wolą pisać z innymi i z innymi dzielić się swoimi przeżyciami. Może ktoś by się zapytał: Jak TY się z tym czujesz? Ja bym powiedziała, że bardzo źle, bo to tak jakby ta osoba Cię nie akceptowała, jakbyś była zmuszona do noszenia maski. A jeszcze jak lubisz komuś pomagać, a ta osoba nie chce OD CIEBIE tej pomocy to jest to naprawdę przykre. Aż na samą myśl chce się płakać, przynajmniej mi.
Czujesz się taka wykluczona jakbyś w ogóle nie musiała istnieć.
Gdyby ludzie dostrzegali chęć pomocy i dobrego słowa, może więcej dobrych osób by przy nas zostało.
#1dzieńw7słowach (przyjazd)
Wczesna pobudka, stres, bagaż i maseczki. Rzym.
#2dzieńw8słowach
Miejsca kultu Św. Pawła i Piotra. Niesamowicie widoki.
#3dzieńw9słowach
Krem z filtrem, strój, ciemny piasek i słona woda.
#4dzieńw10słowach
Filip Neri, Anioł Pański z Papieżem, lody, Jan na Lateranie.
#5dzieńw11słowach
Panorama, Maria Maggiore, usta prawdy i dziurka od klucza. Schody (Hiszpańskie), fontanna (di Trevi).
#6dzieńw12słowach
Pamiąteczki, zakupki, lazy day. Brak ukochanego metra i ciągły upał. Wieczny zachwyt.
#7dzieńw13słowach
Przypał, śmiech i dobra zabawa. Pakowanko, śmianko i pomoc. Ostatni dzień, ostatnie spojrzenie.
#8dzieńw14słowach (wyjazd)
Czułe pożegnania, łzy płynące po policzkach. Koniec. Brak tych murów, tych drzew i cykad.
Poznajemy ludzi, czujemy się przy nich dobrze, jesteśmy sobą. Mamy wrażenie, że nic tego nie zmieni. Błąd.
Sa takie bratnie dusze; inteligentne, kreatywne i szalone. One mają własną grupkę, ale potrafią znaleźć czas dla nas. Kochamy je i one kochają nas. Nagle pojawia się przerwa, niby piszecie, ale masz przeczucie, że coś nie zmieniło. Spotykasz się z nią i... wszystko się skończyło. To już inna osoba, nie wiesz o czym masz z nią gadać, źle się czujesz w jej towarzystwie. I wtedy już wiesz, że nie ma sensu tego dalej ciągnąć.
Są i takie osoby, które darzysz ogromnym szacunkiem i cenisz sobie ich zdanie, ale one nie mają dla Ciebie czasu. A w dzisiejszych dniach czas to diament. Ma innych znajomych i pełny harmonogram. Brak miejsca.
Z jednymi osobami możesz bardzo długo nie utrzymywać kontaktu, nic nie pisać, ale kiedy spotykacie się, na początku czujesz się skrępowana, a potem jesteś w swoim żywiole. To są osoby dla których warto być.
Moimi faworytami są osoby, które są z nami cały czas, piszesz z nimi prawie codziennie, wspierają Cię, możesz z nimi szaleć cały dzień. Te osoby cenią sobie Twoją osoby, a Ty szanujesz ich.
Kochani wspierajmy siebie nawzajem, każdy z nas jest człowiekiem, każdy potrzebuje chwili uwagi. I po prostu rady. Kochajmy się i nie zapominajmy o ważnych dla nas osobach.
Moi Kochani chciałabym Wam bardzo serdecznie polecić bloga, bliskiej mi osoby. Możecie znaleźć tam wpisy, które zwrócą Waszą uwagę na pewne problemy, których nie widać na pierwszy rzut oka. Bardzo gorąco polecam także pierwsze posty na blogu, które tworzą niesamowitą historię pewnej dziewczyny. Autorka w swoich postach wykazuje się wytrwałością, optymizmem, ale także nostalgią. Mam nadzieję, że Wam się spodoba, ja jestem absolutnie zakochana i zjednoczona z tymi myślami.
Tutaj wrzucam Wam link:
https://sierpniowainspiracja.blogspot.com/?m=1
A autorkę kocham i pozdrawiam😘
Witajcie Kochani!
W przyszłym tygodniu przez małe utrudnienia moje posty nie będą pojawiać się tak często jak do tej pory. Ale postaram się jednak zachować systematyczność. Trzymajcie się zdrowo❤️
Jeśli masz problem do zawsze przyjdziesz do mnie Jeśli jest okej To zostaje gdzieś w tyle