Widzę jak patrzysz
Na mnie kątem
Nie mogę w to uwierzyć
Wokół tyle pięknych pań
Kiedy impreza
Dobiegnie końca
Chodźmy na kawę
Opowiem Ci
Dlaczego wciąż płaczę
Nie rozumiem
Jak mogłeś mnie
Tak nagle zostawić
Jestem porcelanową lalką
Kruszę się, gdy mnie rzucasz
Mów mi, że część mnie chcesz
Gdy wokół niebezpiecznie
Przytul mnie
I kołysz się ze mną
W rytm
Pójdę w sukience z poprzednich lat
Nie zobaczysz mnie już
Bardzo mnie boli
Gdy w kącie stoi
Z talią osy
Bierze Twe papierosy
Dajesz jej ogień
Rozmawiacie żywo
Ja niewidzialna
Uciekam hen
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz