Już dwie po dwunastej
Męczą mnie te myśli
I marzenia
Bezsenność goni mój
Tok myślenia
Nie mogę dziś zasnąć
Spokojnie iść spać
Bo w myślach mam
Te kilka zdań
I mą przyszłość
Która niewiadomą
Tylko tworzy
Brak mi oparcia
Spokoju
Wsparcia
Chwili bliskości
Dlatego leżę i
Nie wiem