Me życie spokojnie
Bez wielkich problemów
Czy uzależnień
Jest mi dobrze
I jestem dobra
Lecz kilka ziomków
Odeszło w złą stronę
Choć bardzo się o nich boję
Ich to nic nie obchodzi
Bawią się dobrze
Ja patrzę z boku i płaczę
Potem będzie się im ciężko z tego podnieść
Ja patrzę w przyszłość
Oni żyją przeszłością
Mają podcięte skrzydła
Anioły demonów
Ja serce czyste
Chce ich podnieść
Ale nie warto się zbliżać
Bo zemsta okrutna
Może moje skrzydła zabrać
Więc tylko patrzę
Z łezką w oku
I niedowierzaniem
Z modlitwą w sercu
I zapamiętaniem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz